85. rocznica zbrodni katyńskiej
3 kwietnia 1940 roku z obozu dla jeńców wojennych w Kozielsku wyruszył w kierunku Smoleńska pierwszy transport polskich oficerów. Dzień lub dwa dni później zostali rozstrzelani w lesie katyńskim.
W ten sposób rozpoczęła się realizacja podjętej 5 marca 1940 roku przez najwyższe kierownictwo partii komunistycznej ZSRR ze Stalinem na czele decyzji o wymordowaniu polskich jeńców wojennych i więźniów politycznych.
Ofiarami zbrodni katyńskiej padło, wedle dzisiejszej wiedzy, 14546 jeńców wojennych – oficerów Wojska Polskiego i policjantów wziętych do niewoli sowieckiej we wrześniu 1939 roku – oraz 7305 więźniów politycznych. Wszyscy zostali zabici strzałem w tył głowy przez katów ze stalinowskiej policji politycznej, NKWD.
Masowe groby oficerów z Kozielska i Starobielska znajdują się w Katyniu i Charkowie, a policjantów z obozu w Ostaszkowie – w Miednoje pod Twerem. W 2000 roku powstały tam polskie cmentarze wojenne, gdzie pomordowani jeńcy znaleźli godne upamiętnienie. Znacznie mniej wiadomo o losach rozstrzelanych więźniów politycznych.
Znamy zaledwie połowę ich nazwisk i jedno z zapewne kilku miejsc spoczynku: w Bykowni pod Kijowem, gdzie na otwartym w 2012 roku cmentarzu wojennym symbolicznie upamiętniono wszystkich więźniów straconych na sowieckiej Ukrainie. Inne prawdopodobne miejsce pochówku więźniów to Kuropaty pod Mińskiem; w przypadku Białorusi nie mamy nawet listy pomordowanych.
Trzecia – pośrednia – kategoria ofiar zbrodni katyńskiej to najbliżsi zabitych. Na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej ponad 60 tys. członków rodzin rozstrzelanych więźniów zostało 13 kwietnia 1940 roku deportowanych do północnego Kazachstanu.
Wśród ofiar zbrodni katyńskiej byli też polscy Żydzi. Najbardziej znana postać to Baruch Steinberg, od 1933 roku naczelny rabin Wojska Polskiego. Od młodości związany z ruchem piłsudczykowskim, członek Polskiej Organizacji Wojskowej, obrońca Lwowa. Wysłany z Kozielska transportem z 11 lub 12 kwietnia 1940 roku i zabity w Katyniu.
Według najbardziej miarodajnych ustaleń Benjamina Meirtchaka, wśród pomordowanych jeńców było 438 osób żydowskiego pochodzenia (231 zabitych w Katyniu, 188 w Charkowie i 19 w Twerze). Największą grupę, ponad 5 procent, stanowili Żydzi wśród zabitych wojskowych. Byli to najczęściej oficerowie rezerwy, wykonujący różne zawody inteligenckie: lekarze, farmaceuci, inżynierowie, prawnicy.
O wiele mniej wiemy o pomordowanych więźniach. Na liczącej 3435 osób liście rozstrzelanych na Ukrainie jest ponad 200 Żydów (o ile można o tym sądzić po brzmieniu imienia, imienia ojca i nazwiska). Wielu z nich to reprezentanci elit społecznych i politycznych – adwokaci, kupcy, działacze żydowskich organizacji i partii politycznych, a także oficerowie rezerwy, gdyż tych którzy nie trafili do niewoli, NKWD aresztował i osadzał w więzieniach. Ale są tam również osoby podejrzewane przez NKWD o działalność agenturalną w ruchu komunistycznym na rzecz przedwojennej polskiej policji politycznej.
Wśród Żydów – cywilnych ofiar zbrodni katyńskiej warto przypomnieć nazwisko Wiktora Chajesa, działacza niepodległościowego, przedwojennego wiceprezydenta Lwowa i założyciela tamtejszego Muzeum Żydowskiego.
Źródło:
- Benjamin Meirtchak, Żydzi – żołnierze wojsk polskich polegli na frontach II wojny światowej, Wyd. Bellona, Warszawa 2001.
- Śladem zbrodni katyńskiej, opr. Zuzanna Gajowniczek, wyd. MSW, Warszawa 1998.