[KASIA JANKOWSKA] Bolesław Leśmian jest jednym z czołowych warszawskich poetów i literatów. Mylnie uważany za poetę polskiej prowincji. Ale to właśnie tutaj się urodził, tutaj spędza lata swojej pierwszej młodości i na lata 20., 30. tutaj w Warszawie przypada jego płodność artystyczna. Ja nazywam się Kasia Jankowska i serdecznie zapraszam Państwa na nasz spacer "Idzie poeta - niebieski wycieruch" szlakiem Bolesława Leśmiana w Warszawie. Znajdujemy się na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Miejsce związane z życiem literackim tej XIX-XX wiecznej Warszawy, ale także ulica, przy której mieściły się gazety,redakcje gazet,w których publikował swoje wiersze nasz bohater. Tak jak wspomniałam Bolesław Leśmian urodził się w Warszawie w zasymilowanej rodzinie żydowskiej. Jego dziadek Bernard Lesman był znanym księgarzem i drukarzem. Miał swoją księgarnię przy ulicy Rymarskiej, niedaleko dzisiejszego placu Bankowego. Niestety tego adresu już nie ma. Sam dziadek naszego bohatera prawdopodobnie chodził do Wielkiej Synagogi na Tłomackiem na nabożeństwa. Natomiast już Bolesław Leśmian został ochrzczony w katedrze św. Jana, tutaj nieopodal na warszawskiej Starówce. Czasy studenckie Bolesław Leśmian spędza w Kijowie. Tam namówiony przez ojca studiuje prawo. Przyszły poeta nie jest zainteresowany tym kierunkiem studiów. Od samego początku jego pasją jest literatura oraz słowotwórstwo. Po wielu perypetiach Bolesław Leśmian wraca do Warszawy, gdzie debiutuje pod koniec XIX wieku - w 1895 roku na łamach "Wędrowca" swoim wierszem. Później ten wiersz będzie publikowany w gazecie "Bluszcz", która była dedykowana dla kobiet. Bolesław Leśmian także drukuje, publikuje swoją poezję tutaj na Krakowskim Przedmieściu, gdzie mieściła się redakcja "Nowej Gazety". Nasz bohater jest silnie związany z tym miejscem w Warszawie. Nie tylko ze względu na kawiarnie literackie, w których przebywał. Ale przede wszystkim na ten adres - Pałac Potockich na Krakowskim Przedmieściu, gdzie mieściła się Akademia Literatury, której Bolesław Leśmian był członkiem. Jest to niezwykle fascynująca instytucja, ponieważ dbała o poziom literatury. Była także organem opiniotwórczym, jeżeli chodzi także o literaturę. Jak już wspomniałam Bolesław Leśmian do końca swojego życia był jej członkiem. Sam nasz bohater jest niezwykle barwną i awangardą postacią. To właśnie z Leśmianem związanych związanych jest wiele anegdot czy legend miejskich. Nasz bohater, człowiek małego wzrostu, zaledwie 155 centymetrów, był niezwykle ukochanym poetą, szczególnie przez kobiety. Znane są liczne romanse, o niektórych dzisiaj wspomnę. Ale także jego fascynacja językiem czy w ogóle używanie języka polskiego. To właśnie Bolesław Leśmian i jego poezja tworzy wiele neologizmów. Co warto także podkreślić, sam Leśmian będzie również twórcą awangardowego teatru, który mieścił się w ówczesnej Filharmonii Warszawskiej, dzisiaj niedaleko ulicy Jasnej. Spacerujemy słynną ulicą Nowy Świat, która jest pełna kawiarni i tętni życiem. Taka również była w czasach Bolesława Leśmiana. To tutaj mieściły się słynne mleczarnie, dzisiaj byśmy powiedzieli kawiarnie literackie, jak Udziałowa czy U Miki, gdzie wolny czas spędzał nasz bohater. To także tutaj pod adresem 22 mieściła się redakcja czasopisma "Chimera". To czasopismo było związane z Zenonem Przesmyckim, który był zwany Miriamem, a był najbliższym przyjacielem naszego poety. Wielokrotnie Miriam ratował z opresji finansowych Bolesława Leśmiana. Jak dobrze wiemy czy także z kolejnych legend dotyczących naszego bohatera, nasz poeta niestety nie umiał zarządzać swoimi finansami i wielokrotnie prosił Przesmyckiego o pożyczkę. Nieopodal stąd znajduje się kolejny adres związany z naszym bohaterem, a jest to ulica Kopernika, przy której mieszkał. Spacerowaliśmy ulicą Kopernika. Jest to jeden z mniej oczywistych adresów, warszawskich adresów naszego bohatera. A warto pamiętać, że to tutaj również mieszkał Bolesław Leśmian. I także temu miejscu poświęcony jest wiersz "Wspomnienie" z tomu "Sad rozstajny": "Wszystko - w mroku. - I tylko ów pokój ostatni / Z oknem w zaświat - na słońce, po pas wbite w chmurę /Jarzył się - cały w blasku pełgających matni/ I siał pyły słoneczne przez kotar purpurę". Kiedy chcemy odnaleźć inne warszawskie adresy Bolesława Leśmiana należy udać się na spacer w okolicach Śródmieścia Południowego. To tutaj na ulicy Wspólnej, dzisiaj już nie istnieje ta kamienica, również mieszkał nasz bohater i na Marszałkowskiej 17. Ta kamienica do dzisiaj stoi. Jest to ostatni adres związany z naszym bohaterem. To właśnie w tym domu w 1937 roku poeta zmarł. W naszej podróży zawędrowaliśmy na ulicę Mazowiecką. To tutaj pod numerem 12 mieściła się słynna kawiarnia Mała Ziemiańska. A sama ulica związana jest oczywiście z życiem literackim, z nocnym życiem Warszawy, także naszego bohatera Bolesława Leśmiana. Tutaj pod numerem 4 od niedawna znajduje się mural upamiętniający bywalców Małej Ziemiańskiej. Mowa oczywiście o grupie Skamander i Franca Fiszera. To także Bolesław Leśmian przyjaźnił się z bon vivantem i barwną postacią Warszawy lat 20. i 30. Sam Leśmian był częstym bywalcem kawiarni Mała Ziemiańska. Razem ze swoim kuzynem Janem Brzechwą, z którym także spędzali trochę czasu w tej części miasta. Wędrując dalej szlakiem Bolesława Leśmiana w Warszawie warto spojrzeć na Ogród Saski, na okolice Ogrodu Saskiego. Tam niegdyś mieściła się kamienica pod adresem Marszałkowska 148, gdzie również bardzo często bywał nasz bohater. Mianowicie mowa o postaci Teodory Dory Lebenthal - oblubienicy, wybrance serca i kochance Bolesława Leśmiana. To właśnie dla Dory bardzo często Bolesław przyjeżdżał z Hrubieszowa i z Zamościa pod pretekstem zwolnień lekarskich. Należy pamiętać, że w tym czasie Bolesław Leśmian pracował jako urzędnik poza Warszawą. Ale niestety serce nie sługa i bardzo często bywało tak, że to właśnie praca szła na plan dalszy, a Bolesław Leśmian zamiast zajmować się sprawunkami spędzał czas w Warszawie w mieszkaniu Dory. I to właśnie jej poświęci swój najpiękniejszy i jeden z bardziej znanych erotyków "W malinowym chruśniaku", który także inspiruje piosenkarki. To był tylko fragment naszego spaceru "Idzie poeta - niebieski wycieruch" - Warszawa śladami Bolesława Leśmiana. Oczywiście zapraszam Państwa na nasz spacer miejski i do Muzeum POLIN. Do zobaczenia!